Noworodek to półpłynna galaretka. Dlaczego Twoje dłonie od pierwszej doby kształtują ciało dziecka?
Noworodek to półpłynna galaretka. Dlaczego Twoje dłonie od pierwszej doby kształtują ciało dziecka?
28.lipca, 2026
28.lipca, 2026
28.lipca, 2026
Dr n. med. Agnieszka Adamczyk
Dr n. med. Agnieszka Adamczyk
Dr n. med. Agnieszka Adamczyk

Oddział poporodowy ma swój własny, niepowtarzalny rytm. Zapach noworodkowego mleka miesza się tu z zapachem płynów do dezynfekcji, a w powietrzu unosi się najbardziej skondensowana miłość na świecie. Jednak tuż obok tej miłości, w oczach świeżo upieczonych rodziców, niemal zawsze kryje się to samo: paraliżujący strach.
Wracasz z porodówki na salę. Trzymasz w ramionach istotę, która waży niewiele ponad 3 kilogramy. Jest tak krucha, że boisz się mocniej docisnąć palec. Każde podniesienie z przezroczystego, szpitalnego łóżeczka to pot na dłoniach i jedno wielkie pytanie w głowie: „Czy nie zrobię mu krzywdy?”.
W teorii wszystko wyglądało prosto. Szkoła rodzenia, książki, Instagram. Jednak zderzenie z żywym, wijącym się noworodkiem w pierwszej dobie potrafi sparaliżować nawet najbardziej przygotowanych rodziców.
Większość z nas uważa, że na start potrzebuje drogich gadżetów: designerskich rożków, modnych kokonów czy uroczych łóżeczek. Nic bardziej mylnego.
Najważniejszym czynnikiem środowiskowym dla noworodka są dłonie jego rodzica.
Forma dla „półpłynnej galaretki”
Zawsze powtarzam rodzicom, których odwiedzam na oddziale: noworodek tuż po opuszczeniu bezpiecznego, ciasnego brzucha mamy jest jak półpłynna galaretka. Stracił środowisko wodne, w którym nie działała na niego grawitacja. Jego niedojrzały układ nerwowy dopiero uczy się radzić sobie z ciężarem własnego ciała.
W tym momencie to WY i WASZE dłonie stajecie się dla niego formą.
Każde podniesienie, odłożenie, zmiana pieluchy, karmienie czy przetoczenie na bok to potężna informacja dla receptorów maluszka. Jeśli robisz to prawidłowo, prowadzisz ruch płynnie, spokojnie, dajesz stabilne podparcie pod głowę i tułów maluszka, dajesz dziecku sygnał: „Jesteś bezpieczny”. Wpływasz w ten sposób na prawidłowy rozkład napięcia mięśniowego i zaczynasz wspierać dzidziusia w tworzeniu prawidłowych wzorców ruchu od pierwszych chwil – to fundament pod idealny start. Jeśli podnosisz dziecko „sztywno w górę za kark”, wywołujesz stres i odruch lękowy (Moro).
Co najważniejsze – pielęgnacja neurorozwojowa to nie sztywny szablon. Na jednej sali w szpitalu leżą mamy, które urodziły dzieci w tym samym tygodniu ciąży. Jedno waży 2,5 kg, a drugie ponad 4 kg. Jedno i drugie jest doskonałe, ale każde z nich potrzebuje często zupełnie innego chwytu, innego rozłożenia nacisku Twoich palców. Zasady są tożsame, ale wariantów wykonania jest mnóstwo. My też jako rodzice różnimy się przecież wzrostem, długością rąk itd.
Wideo opublikowane za zgodą rodziców.
Wiedza, której nie dostaniesz na NFZ
Musimy głośno o tym mówić: w polskim systemie ochrony zdrowia fizjoterapeuci dziecięcy pracują na patologii noworodka czy w poradniach specjalistycznych. Jednak oddziały poporodowe, gdzie trafiają zdrowe dzieci, są systemowo pomijane. Realne wsparcie fizjoterapeutyczne i nauka chwytu w pierwszych dobach życia to wciąż świadczenie nierefundowane przez NFZ.
To, co widzicie na moich materiałach wideo, to unikat na skalę ogólnopolską.
Dzięki niesamowitej otwartości i zaufaniu całego zespołu medycznego, lekarzy i położnych w Szpitalu Madurowicza w Łodzi, udowadniamy każdego dnia, ile dobrego można zrobić dla rodzica na samym starcie. Wychwytujemy mikroskopijne niuanse ułożeniowe, zanim staną się one realnym problemem wymagającym miesięcy rehabilitacji. To jest właśnie ten „PRZEGLĄD ZEROWY”.
Z całym serca dziękuję dyrekcji i zespołowi Szpitala Madurowicza za możliwość wykonywania tej pracy. Ogromne podziękowania kieruję do rodziców małej Łucji, małej Lenki oraz każdego maluszka, którego trzymałam w dłoniach – to Wasze zaufanie pozwala mi dziś wyznaczać nowe standardy opieki, co w dobie tak dużego spadku liczby urodzeń w Polsce powinno być priorytetem.
To dopiero początek drogi... Zapraszam Cię za kulisy
Praca na oddziale poporodowym dała mi jasny impuls: Rozpoczęłam pracę nad książką wspierającą rodziców w pierwszym miesiącu życia dziecka. Przenoszę tam całe moje szpitalne doświadczenie, by zdjąć strach z Waszych dłoni.
Nie chcę jednak wydawać tej książki w próżni. Ten blog od dziś staje się moim pamiętnikiem z neonatologii. W najbliższych tygodniach będą pojawiać się tutaj regularne felietony – pełne autentycznych historii ze szpitalnych sal, medycznych szczegółów i praktycznych wskazówek krok po kroku. Wspólnie stworzą one merytoryczne podwaliny pod nadchodzącą publikację.
Śledź bloga regularnie. Kolejny felieton, w którym rozłożymy na czynniki pierwsze najważniejszy ruch – bezpieczne podnoszenie i odkładanie noworodka – już wkrótce!
Oddział poporodowy ma swój własny, niepowtarzalny rytm. Zapach noworodkowego mleka miesza się tu z zapachem płynów do dezynfekcji, a w powietrzu unosi się najbardziej skondensowana miłość na świecie. Jednak tuż obok tej miłości, w oczach świeżo upieczonych rodziców, niemal zawsze kryje się to samo: paraliżujący strach.
Wracasz z porodówki na salę. Trzymasz w ramionach istotę, która waży niewiele ponad 3 kilogramy. Jest tak krucha, że boisz się mocniej docisnąć palec. Każde podniesienie z przezroczystego, szpitalnego łóżeczka to pot na dłoniach i jedno wielkie pytanie w głowie: „Czy nie zrobię mu krzywdy?”.
W teorii wszystko wyglądało prosto. Szkoła rodzenia, książki, Instagram. Jednak zderzenie z żywym, wijącym się noworodkiem w pierwszej dobie potrafi sparaliżować nawet najbardziej przygotowanych rodziców.
Większość z nas uważa, że na start potrzebuje drogich gadżetów: designerskich rożków, modnych kokonów czy uroczych łóżeczek. Nic bardziej mylnego.
Najważniejszym czynnikiem środowiskowym dla noworodka są dłonie jego rodzica.
Forma dla „półpłynnej galaretki”
Zawsze powtarzam rodzicom, których odwiedzam na oddziale: noworodek tuż po opuszczeniu bezpiecznego, ciasnego brzucha mamy jest jak półpłynna galaretka. Stracił środowisko wodne, w którym nie działała na niego grawitacja. Jego niedojrzały układ nerwowy dopiero uczy się radzić sobie z ciężarem własnego ciała.
W tym momencie to WY i WASZE dłonie stajecie się dla niego formą.
Każde podniesienie, odłożenie, zmiana pieluchy, karmienie czy przetoczenie na bok to potężna informacja dla receptorów maluszka. Jeśli robisz to prawidłowo, prowadzisz ruch płynnie, spokojnie, dajesz stabilne podparcie pod głowę i tułów maluszka, dajesz dziecku sygnał: „Jesteś bezpieczny”. Wpływasz w ten sposób na prawidłowy rozkład napięcia mięśniowego i zaczynasz wspierać dzidziusia w tworzeniu prawidłowych wzorców ruchu od pierwszych chwil – to fundament pod idealny start. Jeśli podnosisz dziecko „sztywno w górę za kark”, wywołujesz stres i odruch lękowy (Moro).
Co najważniejsze – pielęgnacja neurorozwojowa to nie sztywny szablon. Na jednej sali w szpitalu leżą mamy, które urodziły dzieci w tym samym tygodniu ciąży. Jedno waży 2,5 kg, a drugie ponad 4 kg. Jedno i drugie jest doskonałe, ale każde z nich potrzebuje często zupełnie innego chwytu, innego rozłożenia nacisku Twoich palców. Zasady są tożsame, ale wariantów wykonania jest mnóstwo. My też jako rodzice różnimy się przecież wzrostem, długością rąk itd.
Wideo opublikowane za zgodą rodziców.
Wiedza, której nie dostaniesz na NFZ
Musimy głośno o tym mówić: w polskim systemie ochrony zdrowia fizjoterapeuci dziecięcy pracują na patologii noworodka czy w poradniach specjalistycznych. Jednak oddziały poporodowe, gdzie trafiają zdrowe dzieci, są systemowo pomijane. Realne wsparcie fizjoterapeutyczne i nauka chwytu w pierwszych dobach życia to wciąż świadczenie nierefundowane przez NFZ.
To, co widzicie na moich materiałach wideo, to unikat na skalę ogólnopolską.
Dzięki niesamowitej otwartości i zaufaniu całego zespołu medycznego, lekarzy i położnych w Szpitalu Madurowicza w Łodzi, udowadniamy każdego dnia, ile dobrego można zrobić dla rodzica na samym starcie. Wychwytujemy mikroskopijne niuanse ułożeniowe, zanim staną się one realnym problemem wymagającym miesięcy rehabilitacji. To jest właśnie ten „PRZEGLĄD ZEROWY”.
Z całym serca dziękuję dyrekcji i zespołowi Szpitala Madurowicza za możliwość wykonywania tej pracy. Ogromne podziękowania kieruję do rodziców małej Łucji, małej Lenki oraz każdego maluszka, którego trzymałam w dłoniach – to Wasze zaufanie pozwala mi dziś wyznaczać nowe standardy opieki, co w dobie tak dużego spadku liczby urodzeń w Polsce powinno być priorytetem.
To dopiero początek drogi... Zapraszam Cię za kulisy
Praca na oddziale poporodowym dała mi jasny impuls: Rozpoczęłam pracę nad książką wspierającą rodziców w pierwszym miesiącu życia dziecka. Przenoszę tam całe moje szpitalne doświadczenie, by zdjąć strach z Waszych dłoni.
Nie chcę jednak wydawać tej książki w próżni. Ten blog od dziś staje się moim pamiętnikiem z neonatologii. W najbliższych tygodniach będą pojawiać się tutaj regularne felietony – pełne autentycznych historii ze szpitalnych sal, medycznych szczegółów i praktycznych wskazówek krok po kroku. Wspólnie stworzą one merytoryczne podwaliny pod nadchodzącą publikację.
Śledź bloga regularnie. Kolejny felieton, w którym rozłożymy na czynniki pierwsze najważniejszy ruch – bezpieczne podnoszenie i odkładanie noworodka – już wkrótce!
Dr n. med. Agnieszka Adamczyk
Dr n. med. Agnieszka Adamczyk
Fizjoterapeuta neonatologiczny i pediatryczny
PWZ24644
Fizjoterapeuta neonatologiczny i pediatryczny
PWZ24644

Zaplanuj wizytę
Zaplanuj wizytę
60-minutowa konsultacja, instruktaż oraz ocena motoryki wg Metody Prechtla
60-minutowa konsultacja, instruktaż oraz ocena motoryki wg Metody Prechtla
Wizyta w gabinecie
Wyszyńskiego 5, 95-015 Głowno
Tam, gdzie maluszek czuje się najbezpieczniej. Plan wsparcia dopasowany do Waszej codzienności w naturalnych warunkach.
Koszt kolejnych wizyt ustalany indywidualnie zależnie od ich częstotliwości.
Wizyta w domu
Łódź, Głowno i okolice
Terapia prowadzona w sposób naturalny i bezstresowy. Wczesna diagnostyka to dla mnie klucz do najlepszych efektów.
Koszt kolejnych wizyt ustalany indywidualnie zależnie od ich częstotliwości.
Wizyta w gabinecie
Wyszyńskiego 5, 95-015 Głowno
Tam, gdzie maluszek czuje się najbezpieczniej. Plan wsparcia dopasowany do Waszej codzienności w naturalnych warunkach.
Koszt kolejnych wizyt ustalany indywidualnie zależnie od ich częstotliwości.
Wizyta w domu
Łódź, Głowno i okolice
Terapia prowadzona w sposób naturalny i bezstresowy. Wczesna diagnostyka to dla mnie klucz do najlepszych efektów.
Koszt kolejnych wizyt ustalany indywidualnie zależnie od ich częstotliwości.
Wizyta w gabinecie
Wyszyńskiego 5, 95-015 Głowno
Tam, gdzie maluszek czuje się najbezpieczniej. Plan wsparcia dopasowany do Waszej codzienności w naturalnych warunkach.
Koszt kolejnych wizyt ustalany indywidualnie zależnie od ich częstotliwości.
Wizyta w domu
Łódź, Głowno i okolice
Terapia prowadzona w sposób naturalny i bezstresowy. Wczesna diagnostyka to dla mnie klucz do najlepszych efektów.
Koszt kolejnych wizyt ustalany indywidualnie zależnie od ich częstotliwości.
„Pani Agnieszko, pośród sporej ilości fizjoterapeutów dziecięcych, z którymi dane nam było pracować, to Pani ujęła nas najbardziej. Poszanowanie godności małego człowieka w jego drodze do sprawności, ciepło, delikatność i konsekwencja w działaniu, które Pani zawsze wykazywała pracując na niełatwym gruncie, gdzie lęk o dziecko spotyka się z mozolną pracą zasługują na wielkie uznanie. Gratuluję sukecsu! Cieszę się czytając Pani posta i pozdrawiam z Adasiem, który kopie piłkę jak szalony uwielbia sporty wszelakie, na co z pewnością miała Pani duży wpływ w pierwszym roku jego życia, gdy wspólnie z Panią stawialiśmy pierwsze kroki wbrew wszystkim strasznym dla mamy słowom, które wówczas padały z ust lekarzy. Życzę dalszych sukcesów i wszystkiego co najlepsze. ”
Opinia z profilu LinkedIn
„Gratuluję! Dla mnie jest Pani "Hipokratesem" każdego dnia, od kiedy tylko Oskar pojawił się na świecie.”
Opinia z profilu LinkedIn
„Agnieszko jesteś nie tylko najlepszą terapeutką roku...jesteś najlepszą specjalistką w tej dziedzinie na świecie! Masz w sobie niezwykłą wrażliwość i świadomość tego co robisz. Przytulamy Cię mocno i gratulujemy jak nie wiem co!!! 💝”
Opinia z profilu Facebook
„Twoją ciężką pracą Aguś zapracowałaś na słowa uznania. A te piękne spojrzenia i uśmiechy najmłodszych podopiecznych wynagradzają cały trud włożony w tę niełatwą pracę ❤️”
Opinia z profilu Facebook
„Pani Agnieszko, pośród sporej ilości fizjoterapeutów dziecięcych, z którymi dane nam było pracować, to Pani ujęła nas najbardziej. Poszanowanie godności małego człowieka w jego drodze do sprawności, ciepło, delikatność i konsekwencja w działaniu, które Pani zawsze wykazywała pracując na niełatwym gruncie, gdzie lęk o dziecko spotyka się z mozolną pracą zasługują na wielkie uznanie. Gratuluję sukecsu! Cieszę się czytając Pani posta i pozdrawiam z Adasiem, który kopie piłkę jak szalony uwielbia sporty wszelakie, na co z pewnością miała Pani duży wpływ w pierwszym roku jego życia, gdy wspólnie z Panią stawialiśmy pierwsze kroki wbrew wszystkim strasznym dla mamy słowom, które wówczas padały z ust lekarzy. Życzę dalszych sukcesów i wszystkiego co najlepsze. ”
Opinia z profilu LinkedIn
„Gratuluję! Dla mnie jest Pani "Hipokratesem" każdego dnia, od kiedy tylko Oskar pojawił się na świecie.”
Opinia z profilu LinkedIn
„Agnieszko jesteś nie tylko najlepszą terapeutką roku...jesteś najlepszą specjalistką w tej dziedzinie na świecie! Masz w sobie niezwykłą wrażliwość i świadomość tego co robisz. Przytulamy Cię mocno i gratulujemy jak nie wiem co!!! 💝”
Opinia z profilu Facebook
„Twoją ciężką pracą Aguś zapracowałaś na słowa uznania. A te piękne spojrzenia i uśmiechy najmłodszych podopiecznych wynagradzają cały trud włożony w tę niełatwą pracę ❤️”
Opinia z profilu Facebook

Zadbaj o przyszłość
swojego dziecka
Zadbaj o przyszłość
swojego dziecka
Zadbaj o przyszłość swojego dziecka
Każdy krok na naszej ścieżce dopasowuję się do Waszych potrzeb, tempa i poczucia komfortu. Niezależnie od tego, czy potrzebujecie tylko krótkiego wsparcia, czy dłuższej, wspólnej podróży – przejdziemy ją razem.
Każdy krok na naszej ścieżce dopasowuję się do Waszych potrzeb, tempa i poczucia komfortu. Niezależnie od tego, czy potrzebujecie tylko krótkiego wsparcia, czy dłuższej, wspólnej podróży – przejdziemy ją razem.
Adres mojego gabinetu
Wyszyńskiego 5,
95-015 Głowno
Wojska Polskiego 32/34, 95-015 Głowno
Wolisz najpierw porozmawiać przez telefon?
Zadzwoń pod 781 582 072
Wolisz najpierw porozmawiać przez telefon?
Zadzwoń pod 781 582 072






